ks. Zbigniew Paweł Maciejewski

15 czerwca 2002, sobota (Mt 5,33-37)

Tak - nie.

Krążąc po Internecie trafiłem na sondę, która pytała internautów, czy kupiliby dla swego dziecka pytania maturalne. Nie mam dzieci, ale mam bratanice, więc kliknąłem "nie". Chciałem w ten sposób odnotować swój pogląd a także zobaczyć wynik. A był przerażający - 48% ankietowanych złamałoby prawo i kupiłoby swojemu dziecku pytania. Oczywiście nie była to żadna reprezentatywna grupa, ale dała ona powód do pytań, czy czasem coś się nie pękło w naszym społeczeństwie.

Czy można jeszcze wierzyć człowiekowi? Czy normalnym myśleniem o człowieku przestało być domniemanie niewinności? Czy można zaufać danemu słowu i czy słowo "tak" znaczy "tak" a nie "być może", "chyba nie"' "nie wiem".

Trudne to pytania i strach słyszeć odpowiedź. To co mi pozostaje to cieszyć się, że maturę zdałem a nie kupiłem i mieć nadzieję, że mimo wszystko może to być radość przeżywana w grupie.



[DAWID]