ks. Zbigniew Paweł Maciejewski

5 lipca 2002, piątek (Mt 9,9-13)

Błogosławiona wina.

Mateusz poszedł za Jezusem. Czy tak samo zdecydowanie wybrałby Jezusa, gdyby nie był celnikiem i grzesznikiem?

Mogło się zdarzyć, że cnotliwe życie Mateusza podpowiedziałoby mu: "jesteś w porządku, jesteś OK, dobry i grzeczny - nie potrzebujesz zbawienia, nie potrzebujesz mistrza, nie potrzebujesz iść za Jezusem".

Można powiedzieć - całe szczęście, że Mateusz był grzesznikiem - wiedział, że potrzebuje pomocy, ratunku, zbawienia. Na tym polega błogosławiona wina. Dobry Bóg nawet ze zła potrafi wyprowadzić dobro.



[DAWID]