ks. Zbigniew Paweł Maciejewski

31 października 2002, piątek (Łk 13,31-35)

Niech żyje... i milczy.

Niech żyje prorok. Głośno wiwatujmy na jego cześć. Zaprośmy go na ucztę. Dajmy mu jeść, podsuwajmy najsmaczniejsze kąski. Dajmy mu pić, dbajmy by jego kielich zawsze był pełny.

A wszystko to, po to, by nie dopuścić go do głosu, nie pozwolić mu mówić, a nawet gdy zdoła coś powiedzieć, to zagłuszyć. Lubimy proroków, ale najchętniej w postaci kamiennych i niemych pomników.

Skąd ta alergia na prawdę? Dlaczego tak często prawda jest tak trudna do przełknięcia dla człowieka, tak trudna do strawienia. Jezus twierdzi, że prawda wyzwala - czyżbyśmy bali się wolności?



[DAWID]